niedziela, 6 kwietnia 2025

W Rytmie Muzyki.

 Pisanie posta raz na ruski rok to wychodzi mi doskonale. 

Ale faktem jest to, że kocham pisać i mimo lat ciągle wracam do tego. 

Tak samo jest z muzyką, ciągle wracam do piosenek które coś dla mnie znaczą,

to śmieszne że piosenka może opisywać lub przypominać o dobrych chwilach, jak i tych złych. 

Czasem człowiek się zasłucha w niej, zamknie oczy i wyobraża sobie, i tak płynie wraz z tymi myślami, czyż to nie piękne?
Niby to 3 minuty i 20 sekundy czystej melodii, a jak potrafi zmienić nastrój człowieka. 

Aktualnie słucham piosenki, która przypomina mi czasy gimnazjum, czasy gdy człowiek nie musiał się niczym martwić i żyć beztrosko, ahh aż się łezka w oku kręci. 

Niby wspomnienia są w porządku, ale ten czas, który jednak sprawdzał to i owo w samym mym istnieniu. 

Mam czasem wrażenie, że ten czas zbyt szybko płynie, że pojęcie zegarka to już fikcja. 

Czy to już dorosłość? Czy też chęć powrotu do tych zwariowanych czasów gdzie człowiek popełniał tak wiele błędów? 

Nie wiem. 

Ale wiem jedno muzyka pozostanie ze mną i gdy ją puszczę i tak wrócę myślami do minionych czasów. 

I to właśnie jest piękne, to że przeżyłeś te chwile i będą z tobą już do końca, 

ale pamiętaj też, że jeszcze wiele przed tobą. 



środa, 7 sierpnia 2024

Toksyczne Przyciąganie

 Wow... wracam po takiej przerwie, szczerze sam się zdziwiłem, że to tyle trwało 

Tak szczerze to ten temat mam długo, długo zaczęty, ale nie wiedziałem jak do tego się zabrać ale...

no właśnie ale, po tak długim czasie w końcu wiem jak się zabrać za ten post. 

Potrzebowałem coś zamknąć w swojej głowie oraz przy pomocy bliskich. 

Zaczynamy:

każdy ale to każdy miał i będzie miał w swoim życiu takich ludzi wokół siebie. 

Ludzi, których kochamy i mamy blisko siebie choć z tyłu głowy jest to przeświadczenie, że coś jest nie tak, że ta relacja nie powinna tak wyglądać. 

To zawirowanie emocjonalne, że czym dłużej w czymś tkwisz i się dusisz.

Niby jest to szczęście, że są przy tobie, razem spędzacie czas oraz dzielicie się wieloma tematami. 

Niby wszystko powinno być okej, prawda?

No nie do końca, czasami szczęście jest zgubne, dążąc za idealistycznym tokiem życia zapominamy o kwintesencji samego siebie oraz często zakłamujemy to co nas otacza, nie znaczy, że robimy to specjalnie, o nie!

Ludzie ciągle podążają za poznawaniem samych siebie, czasami rozwój wewnętrzny zmienia pogląd na wiele spraw. 

To wtedy budzi się ta granica miedzy byciem w prawdziwej relacji, a relacji, która czasami jest toksyczna ale nie wygląda. 

Mogą być ludzie, którzy są z nami ale drogi zmierzania przez świat się zmieniają z obu stron, chęć by zatrzymać kogoś na siłę, kto był ważny zaślepia to czy my się dobrze w tym czujemy. 

Czy podążanie z kimś kto nas hamuje jest dobre? 

Teraz już wiem, że nie, czasami trzeba odpuścić i iść dalej i nie ciągnąć kogoś za sobą, kogoś kto tego nie chce. 

Pamiętacie każdy odgrywa jakąś rolę w naszym życiu.

Nie ciągnijmy tego, co po drodze w jakiś sposób umarło. 

Będzie bolało, ale zaowocuje w przyszłości. 


Tak ja to już wiem, a ty? 







poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Zapomniana Myśl

 Życie to jedno wielkie niewiadome bagno, nigdy nie wiesz co cię czeka za zakrętem, nigdy nie wiesz jak potoczy się kolejny dzień, może być super ale do czasu gdy jedno, za przeproszeniem, pierdolnięcie i wszystko się sypie.

No coż, moi drodzy, ale to się nazywa dorosłe życie, które uczy cię i to nie raz zbyt szybko i często jesteśmy nie gotowi na to co nas spotka, a mimo to dotyka to nas i trzeba sobie jakoś z tym uporać.

Często przez to zapominamy już jak to było być młodym i beztroskim, gdy się miało poczucie, że jak nie wyjdzie to nic się nie stanie, jak i w pracy, jak i w szkole, jak i w zajomościach i przyjaźniach.

Mam właśnie w życiu taki okres, że dużo się zmienia, czasami jest to męczące że w ciągu chwili możemy z czymś lub kimś się pożegnać. 

I te myśli co ciągle nie dają spać, co zrobić? Jak to przejść? Jak się z tym uporać? 

Otóż dochodzimy do tematu posta czyli "Zapomniana Myśl":

-uporaj się ze zmorami, które cię dręczą

-rozłóż wszytsko na czyniki pierwsze 

-przetraw to w sobie 

-zrób reset 

-i zapomnij!!!!!

Wywal wszytsko co cię dręczy, zapomnij!!!

Po co myśleć i cierpieć gdy coś nie zasługuje na to?

Wiem, wiem łatwo mówić, ale nikt nie powiwedział, że będzie łatwo. 

Ale gwarantuję ci tą satysfakcję gdy ci się jednak to uda. 

Myśli to nasze odwieczne zmory, więc z nimi walcz.

Post dedykuję sytuacji, która mnie sporo nauczyła. 

Żegnaj myślo i nie wracaj! 


„Myślenie jest twoim prywatnym światem, jesteś w nim zamknięty. Gdy nie myślisz, otwierasz się – egzystencja wpływa na ciebie, a ty na nią”. „Nie jest aż tak ważne co robię, ale z jakim stanem świadomości to robię.”





poniedziałek, 22 maja 2023

Przebudzenie

  Wracam, szczerze sam się zdziwiłem, że to tyle trwało, nie byłem świadom, że odstawiłem coś co tak naprawdę uwielbiam, czyli pisanie, na tak długi czas.

Co mam powiedzieć? Przepraszam?

Nie... nie robię tego dla kogoś, lecz sam dla siebie, pisanie jest częścią mnie i mojej osobowości,

jakie to jest smutne, że w swojej drodze zgubiłem cząstkę siebie. 

Hymmm jakie to uczucie zgubić lub lekko zapomnieć coś w czym wrażam, jak by to powiedzieć, duszę artystyczną połączoną z chęcią przelania emocji w tekst.

Przytłaczające..

Każdy post, który stworzyłem na tym lub na poprzednim blogu to cząstki mnie, moich przeżyć/doświadczeń i zamknięć pewnych etapów. 

Eh ile to może się wydarzyć w życiu, ile to może się pozmieniać człowiekowi w głowie po takim czasie, jakie to wszystko pokręcone.

Człowiek jest wielką książką, to ile w nas jest rozdziałów i zakończeń bez wyjaśnień.

Jak sobie radzić z emocjami? Jak sobie radzić z tym wszystkim co nas otacza? Jak poukładać ten odwieczny bałagan, którym jest życie? Jak?????

No właśnie dobre pytanie.

Sam nie wiem, ale wiem jedno pisanie zawsze mi pomagało i stawiało na nogi.

Czas "przebudzenia", czas posprzątać ten syf. 

Powracam! 




sobota, 30 października 2021

Historyjka #3

 Spojrzałam na ziemię a na niej napis: " obserwuję cię od dawna..." 

zaczęłam uciekać, jak najszybciej chciałam być w swoim domku!

Tak biegnąc przewróciłam się i skaleczyłam w ramię, szczypało jak cholera.

Co mi strzeliło do głosy by wychodzić w środku nocy na dwór?  

Podniosłam się byłam już obok domu, lecz miałam z tyłu głowy ten napis i tą postać,

czy na pewno jestem bezpieczna? 

Głupie pytanie byłam na zewnątrz, zamiast wejść i zamknąć się na wszystkie zamki w domu.

Miałam mentlik w głowie, rana dawał się we znaki - musiała być głęboka bo mocno krwawiła.

Gdy byłam już w domu, opatrzyłam ranę, zrobiłam ciepłą herbatę gdyż zmarzłam i usiadłam przed kominkiem.

Tyle pytań w głowie, zero odpowiedzi.

Próbowałam sobie to jakoś racjonalnie wyjaśnić, to na pewno zwidy!

Na bank byłam zmęczona i dlatego coś mi się uroiło.

Ostatnio dużo pracowałam i mało spałam. 

Gdy tak rozmyślałam usłyszałam pukanie w okienko w kuchni, kuchnia była tuż obok wielkiego pokoju, któż to o tej porze może być?

Idąc widziałam że to Tomek mój dobry znajomy a jednocześnie sąsiad.

Pomachałam mu ręką by poszedł do drzwi to mu je otworzę. 

"Witaj Tomek co ty tu robisz? Przecież jest środek nocy."

"Hej, widziałem z okna jak się wywaliłaś pod domem i stwierdziłem że sprawdzę czy wszystko w porządku."

No tak miał dobry widok ze swojego domku na mój.

Prócz naszych domków był jeszcze jeden  Starego Mariusza który z nikim nie rozmawiał i nigdy nie odpowiadał na dzień dobry jego dom był oddalony o 2km od naszych.

"Nie wszystko w porządku, to tylko skaleczenie"

"Skaleczenie powiadasz Anno? Wygląda dużo gorzej."

"Może i wygląda ale na prawdę nic się nie stało" 

"A przed kim tak uciekałaś?"

Powiedzieć mu czy nie? 

Jak powiem to wezmie mnie za wariatkę. 

"Nie nie wydawało ci się przed nikim nie uciekałam, po prostu chciałam szybko wrócić do domu."

"A gdzie byłaś o tej porze?"

No właśnie co mu powiedzieć, przecież nie powiem mu prawdy.

"Tak przewietrzyć się, sam wiesz że ostatnio dużo pracuję, a że zimno się zrobiło to chciałam szybko wracać"

"Rozumiem, no cóż to wracam do siebie i wpadaj jak byś czegoś potrzebowała"

"Dobrze, dzięki za troskę, dobrej nocy."

Zamknęłam drzwi i patrzyłam w małe okienko w nich czy już poszedł.

Dziwne że on jeszcze nie spał o tej porze, i dlaczego akurat dziwnym trafem widział jak się wywaliłam.

Nie znów sobie coś dopowiadam tak samo jak sobie uroiłam tą postać i to wszystko.

Lepiej położę się już spać i dam głowie na dziś spokój. 

Idąc do sypialni rozmyślałam, nawet jak już byłam w łóżku te myśli nie dawały mi spokoju.

Wiem napiję się, wzięłam szklankę pełną wody z nocnego stolika i przy okazji zerknełam w okno.

A tam znów !!!!!! Znów te oczy, te krwisto czerwone oczy wpatrujące się we mnie z ciemnego lasu!!!!!


Część dalsza nastąpi...

.................

Do napisania kolejnej historyjki skłoniła mnie jedna osoba która serdecznie pozdrawiam. 

Mam nadzieję że podoba wam się kontynuacja i dajcie mi znać w komentarzach co sądzicie ;)

Miłego Wieczoru!


 

 

sobota, 1 maja 2021

Etykietki

Świat jest pełen nas czyli ludzi,

ludzi przeróżnych, młodych, starych, wysokich, niskich, długowłosych, krótkowłosych, blondynów, brunetów, rudych, o piwnych oczach, o niebieskich oczach i tak dalej i tak dalej...

osób które są artystami, policjantami, strażakami, nauczycielami, sprzedawcami, osobami w biurze lub pracownikami budowy, i tak dalej i tak dalej....

Po prostu jest nas bardzo dużo, każdy z nas jest inny, inaczej wygląda, ma inne zainteresowania oraz pracę i tak dalej i tak dalej....

I często się zdarza w tym naszym świecie że jesteśmy oceniani, krytykowani, chwaleni i wiele wiele innych.

Ludzie są już tacy że oceniają i przy okazji nakładają "etykietki", niekiedy sprawiedliwe a innym razem niesprawiedliwe.

Często słyszymy że osoba pracująca w biurze to nie ma życia,

że osoba ubierająca się na emo to szatan nią kieruje,

że osoba pracująca w sklepie jest niewykształcona i nie ma żadnych innych ambicji,

że osoba farbująca włosy to gej czy lesbijka,

mógł bym tak wymieniać i wymieniać.

Jest wiele etykietek które na prawdę mogą dobić człowieka tym bardziej że nie znamy kogoś historii i nie wiemy dlaczego tą drogą poszedł lub dlaczego lubi taki styl itp.

Nie rozumiem takiego myślenia, uważam je za puste oraz jestem zdania że każdy jest wyjątkowy na swój własny i oryginalny sposób.

A może ta osoba co pracuje w biurze kiedyś nie będzie kierownikiem jakieś wielkiej korporacji.

A może osoba emo kiedyś nie zostanie sławną osobą w sieci.

A może osoba pracująca w sklepie nie uczy się lub nie kończy studiów i kiedyś zostanie sławną autorką książek.

A może osoba która farbuje włosy nie jest tym gejem czy lesbijką i ma żonę lub męża oraz dzieci.

A nawet jak jest tym gejem lub lesbijką nie powinno cię to interesować.

No właśnie wiele ludzi potrafi oceniać zanim kogoś pozna, i w ten sposób nakłada "etykietkę" która nie jest prawdziwa.

Trzeba się sporo zastanowić zanim kogoś się oceni bo nie wiesz jak bardzo wartościową osobą może być.

Szanujmy każdego!

Nie oceniajmy!

"Jesteśmy jak książki. Większość 

ludzi widzi tylko naszą okładkę,

mniejszość czyta wstęp, wielu

wierzy tylko krytykom, nieliczni

poznają naszą treść..."



poniedziałek, 26 kwietnia 2021

To jeszcze nie koniec

 Każdy w życiu ma chwile zwątpienia, rozkmin oraz załamania.

Życie już jest tak skonstruowane że są momenty że dostajemy mocno w dupe.

To wtedy pojawiają się właśnie te chwile które zostały wymienione,

to okres gdzie jest mocno sprawdzana nasza wytrzymałość.

Gdzie to nas może spotkać?

Tak naprawdę wszędzie, a to szkoła, praca oraz nawet dom rodzinny.

Często zadajemy sobie pytanie: czemu akurat mnie to spotkało?

Może to nasza wina a może nie.

Różnie właśnie to wygląda bo problemy możemy sami sobie sprawić ale też mogą nas spotkać niezależnie od naszej winy.

Jeżeli z naszej winy, trzeba usiąść i przemyśleć co się zrobiło nie tak, i jak to naprawić by już nie popełniać tego błędu.

To samo się tyczy tych które nas spotykają nie zależnie od tego czy to nasza wina,

również trzeba stanąć w miejscu i się zastanowić jak zaradzić by się poprawiło.

Wiem wiem nie jest to łatwe. 

Ale nie od razu Rzym zbudowano.

Na wszystkie nasze problemy czy to ciężkie okresy jest jakaś rada, grunt by pozytywnie myśleć nawet w najgorszych sytuacjach, jeżeli sami sobie nie dajemy z tym rady skierujmy się do kogoś z nimi.

Nie oznacza to że jesteście słabi, o nie!

To właśnie pokazuje waszą walkę i chęć poprawy wszystkiego.

A gdy człowiek walczy to na pewno nie można nazwać go słabym.

Życie to bumerang, zmienia się nieustanie.

Pamiętajcie że jak już was weźmie gorsze myślenie, to trzeba sobie samemu powiedzieć  

"to jeszcze nie koniec".

Trzeba walczyć i pokonać przeciwności losu!

Walczmy!

Na koniec dam cytat podsumowywujący wszystko.

"Nidy się nie poddawaj, zawsze 

walcz do końca, pokaż, że jesteś 

wystarczająco silny, aby pomimo 

problemów wstać i iść dalej."


Miłego wieczorku ;)