poniedziałek, 26 kwietnia 2021

To jeszcze nie koniec

 Każdy w życiu ma chwile zwątpienia, rozkmin oraz załamania.

Życie już jest tak skonstruowane że są momenty że dostajemy mocno w dupe.

To wtedy pojawiają się właśnie te chwile które zostały wymienione,

to okres gdzie jest mocno sprawdzana nasza wytrzymałość.

Gdzie to nas może spotkać?

Tak naprawdę wszędzie, a to szkoła, praca oraz nawet dom rodzinny.

Często zadajemy sobie pytanie: czemu akurat mnie to spotkało?

Może to nasza wina a może nie.

Różnie właśnie to wygląda bo problemy możemy sami sobie sprawić ale też mogą nas spotkać niezależnie od naszej winy.

Jeżeli z naszej winy, trzeba usiąść i przemyśleć co się zrobiło nie tak, i jak to naprawić by już nie popełniać tego błędu.

To samo się tyczy tych które nas spotykają nie zależnie od tego czy to nasza wina,

również trzeba stanąć w miejscu i się zastanowić jak zaradzić by się poprawiło.

Wiem wiem nie jest to łatwe. 

Ale nie od razu Rzym zbudowano.

Na wszystkie nasze problemy czy to ciężkie okresy jest jakaś rada, grunt by pozytywnie myśleć nawet w najgorszych sytuacjach, jeżeli sami sobie nie dajemy z tym rady skierujmy się do kogoś z nimi.

Nie oznacza to że jesteście słabi, o nie!

To właśnie pokazuje waszą walkę i chęć poprawy wszystkiego.

A gdy człowiek walczy to na pewno nie można nazwać go słabym.

Życie to bumerang, zmienia się nieustanie.

Pamiętajcie że jak już was weźmie gorsze myślenie, to trzeba sobie samemu powiedzieć  

"to jeszcze nie koniec".

Trzeba walczyć i pokonać przeciwności losu!

Walczmy!

Na koniec dam cytat podsumowywujący wszystko.

"Nidy się nie poddawaj, zawsze 

walcz do końca, pokaż, że jesteś 

wystarczająco silny, aby pomimo 

problemów wstać i iść dalej."


Miłego wieczorku ;)





sobota, 24 kwietnia 2021

Historyjka #2

 Z lasu zaczęła wyłaniać się postać, już nie cień już nie tylko oczy,

lecz sylwetka człowieka który z pozoru nie różnił się niczym innym niż ja czy inni

ale jednak posiadał uszy i ogon wilka, 

te krwiste wpatrujące się oczy we mnie....

Czy ja zwariowałam?

Czy to się dzieje naprawdę?

Czemu nie pozostałam w domu?

Stojąc tak na przeciw tej postaci krzyknęłam.

"Czego chcesz!?"

Ale nic totalna cisza, powinnam zacząć uciekać lecz strach opanował moje ciało że nie mogłam tego zrobić.

Tak stojąc zebrał się mocny wiatr, było słychać szum drzew - nic dziwnego przecież mieszkam w lesie.

Mgła która była wokół stawała się coraz gęstsza, przez co postać zaczynała znikać wraz z nią.

Nagle postać mówi:

"Co czujesz?"

A co mogłam czuć? Strach, lęk oraz ciekawość.

Zapytałam: "Kim jesteś i czego chcesz?"

Ale postać nie odpowiedziała tylko wskazała palcem na ziemię oddalając się w głąb lasu.

Stojąc tak zastanawiałam się czy ja śnię czy to się dzieje naprawdę?

Zaraz zaraz przecież wskazał coś palcem.

Schyliłam się i spojrzałam.

..........

 Część dalsza nastąpi ;)

Piszcie jak wam się podoba 2 część historyjki ;)

Miłego wieczorku ;)

niedziela, 11 kwietnia 2021

Trudne Czasy

 Tak jak tytuł zapowiada będzie tu dużo o obecnych czasach w których się znajdujemy, będą tu moje przemyślenia jak i wnioski do których doszedłem. 

Mamy dziwne czasy jak każdy zauważył, można powiedzieć że brak w nich normalności.

Dużo ludzi traci swoje dobytki a inni zdrowie,

nie wiadomo już też w co wierzyć czy też nie wierzyć,

dużo się zmieniło i też myślę że my też sami w sobie się zmieniliśmy.

Od czego chciał bym zacząć?

Może wpierw od tego co jest uciążliwe dla mnie i myślę że też dla innych,

a mianowicie praca w tych czasach.

Ja sam doświadczyłem jakie to jest trudne tym bardziej że większość prac jakie wykonywałem znajdowały się w galeriach.

Ciężko jest z tym że ciągle zamykają galerie i to że ciągle muszę zmieniać pracę, co też powoduje że męczę się psychicznie, iż nie mam poczucia stabilizacji oraz to że muszę łapać się byle czego by zarobić na życie.

Brak poczucia stabilizacji może mocno dobić człowieka.

Przejdźmy do kolejnego tematu czyli zdrowia, tym bardziej że sam ostatnio przechodziłem tą chorobę.

Co mam powiedzieć?

W takich momentach człowiek sobie uświadamia że faktycznie zaniedbywał zdrowie jak i w moim przypadku kondycje.

Na szczęście przechodziłem to dość łagodnie i wiem że miałem to szczęście którego inni nie mieli.

Chcę tu w tym miejscu powiedzieć byście dbali o swoje zdrowie i też mieli na uwadze innych,

bo naprawdę jest to bardzo ważne.

Dla mnie recepturą która pomaga mi przejść przez to wszystko są moi bliscy,

w takich momentach człowiek uświadamia sobie to ile ma szczęścia że ma w wokół siebie ludzi na których może liczyć.

I bardzo chciał bym im w tym poście Podziękować!

Wiem że nie jest łatwo, ale też wiem że myślenie o swoich marzeniach i to że jest to pewien okres który w końcu zniknie daje mi i mam nadzieję że wam też  na lepsze jutro.

To na tyle, chciałem się podzielić tym i wiem że nie wyczerpałem mocno tego tematu, ale na tą chwilę chciałem poruszyć te dwa punkty z mojego życia które mnie męczyły i myślę że niektórych z was też. Chcę  życzyć wam dużo zdrówka oraz miłego wieczoru!