poniedziałek, 11 maja 2020

Historyjka #1

Była noc około godziny 23:00, właśnie się przebudziłam przez hałasy wydobywające się z zewnątrz. Spojrzałam przez okno - dookoła las -nic dziwnego, mieszkałam w drewnianym domku w samym środku lasu, a to nie historia o domku w lesie o nie. 
Wiec tak jak mówiłam, patrzyłam przez okno z pozoru nic ciekawego cisza.
 Choć jak zerknęłam w lewo, tam gdzie była gęsta roślinność, zauważyłam oczy - tak, oczy, nic mi się nie przywidziało, były mocno czerwone niemalże krwiste.
 Nagle zaczęły się oddalać - sama nie wiem dlaczego postanowiłam zbiegać po schodach na dwór, normalna osoba pozostałaby w domu. 
Ale poczułam - poczułam to, że muszę wiedzieć kto to lub co to. 
Biegnąc za postacią, która przypominała człowieka, lecz miała uszy i ogon wilka co było dziwne. 
Stanęłam! Zaczęłam się zastanawiać co ja robię - biegnę za kimś obcym, to nie jest normalne.
Zrozumiałam, że byłam za daleko od domu, oglądając się można było widzieć tylko las osłonięty gęstą mgłą.
Stojąc tak dłużej usłyszałam szepty "jesteś coraz bliżej",
bliżej czego? Nie rozumiałam. 
Szepty nasilały się i z lasu zaczęła wyłaniać się ta postać.

Część dalsza nastąpi...



Napiszcie co sądzicie o mojej historyjce i jak myślicie jakie może być zakończenie piszcie w komentarzach chętnie je poczytam.
Możecie też nazwać naszą główną bohaterkę :) 
Postaram się w tym tygodniu napisać zakończenie.
Życzę wam miłego dnia. 


2 komentarze: